Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podłogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podłogi. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 stycznia 2015

Moja największa fascynacja minionego roku



Dzisiejszy wpis, to nie tylko chęć podzielenia się z Wami zdjęciami pięknych wnętrz, ale też reflekcja nad młodością, indywidualizmem i brakiem twórczych barier.

Obecnośc na Pintereście pozwoliła mi w roku 2014 odkryć nowe, wcześniej nieznane mi, inspirujące zdjęcia. Jedną z największych inspiracji były wnętrza oznaczone charakterystycznym podpisem
KATTY SCHIEBECK.





Większość z Was zapewne kojarzy te obrazki. Nie wiem jednak jak Wy, ale ja byłam przekonana, że stoi za nimi doświadczona, swiatowej sławy projektantka. Wyobrażalam sobie szykowną kobietę, wlaścicielkę prominentnego biura projektowego, której realizacje publikowane są przez media na całym świecie.

Nie trudno było dotrzeć do osoby, która stoi za tymi genialnymi - moim zdaniem- projektami. Trudniej było jednak wyjść ze zdumienia, kiedy okazało się, że autorką tych imponujących i dojrzałych  wnętrz jest dudziestotrzyletnia blogerka z Barcelony.



Od 2011 roku, czyli zaledwie od 3,5 roku, Katty Schiebeck prowadzi bloga somewhere I would like to live. We wrześniu 2012 roku pokazała tam wizualizacje swojego projektu :



Następnie pojawiały się kolejne i kolejne, a każdy następny szedł daleko w świat niesiony przez fanów jej talentu i w mgnieniu oka podbijał kolejne serca - również moje.

Ale na wieku mojej idolki nie skończyły się zadziwienia jej osobą. Przeglądałam jej bloga i kontrast pomiędzy wnętrzami jej autorstwa a prezentowanymi w postach zdjęciami był ogromny. Oto kilka z nich :






Czym bardziej im się jednak przyglądałam tym bardziej rosła moja fascynacja. 

Tutaj pojawia się zasygnalizowany na początku wątek indywidualizmu.
Nic co pokazuje na swoim blogu Katty Schiebeck nie jest modne. Nic nie jest na siłę ubierane w miłe dla oka obrazki. Wszystko natomiast jest  szczere,  poparte szacunkiem dla wielkich twórców sztuki i designu oraz uwielbieniem wolności, niezależności i codziennej normalności. Każde ze zdjęć mówi coś więcej niż tylko "ale ładne wnętrze". Gdybym miała jednym slowem określić bloga Katty Schiebeck, to powiedziałabym, że jest to "n a s t r ó j".

Jeżeli macie teraz chwilę na wyciszenie i relaks po noworocznej zabawie, to wejdźcie na blog tej młodej dziewczyny, potem zajrzyjcie na jej instagram i przenieście się na chwilę w świat tej niezwykłej dziewczyny.





A ja od tej pory będę bacznie obserwować co się dzieje dalejz genialną młodziutką Katty Schiebeck.
Na koniec kilka zdjęć, które pojawiły się w grudniu na jej blogu:






Wszystkie zdjęcia opublikowane w tym poście pochodzą z następujących źródeł : 
somewhereiwouldliketolive.blogspot.com
instagram.com/kattyschiebeck
instagram.com/somewhereiwouldliketolive
pinterest.com/Pe2MagdaSobula/katty-schiebeck

czwartek, 13 marca 2014

Biuro do zamieszkania czy dom do pracy...


Zgadnijcie czy ta przestrzeń przeznaczona jest na biuro czy tez jest to mieszkanie z przestrzenią do pracy. Ja dałam się nabrać :)


Jak trzeba być wyśmienitym projektantem, żeby z wnętrza biurowego stworzyć coś tak wysmakowanego, funkcjonalnego i ciepłego.
Jakim trzeba być szczęściarzem, żeby trafić na tak wyśmienity budynek do własnej aranżacji :)
Jak bardzo trzeba być Hiszpanem, żeby takie wnętrza tworzyć ?




Bardzo. Te wnętrza biurowe są dziełem pracowni projektowej z Barcelony NORMAL Estudio, która wcześniej zaprojektowała w tym mieście coś jeszcze bardziej imponującego w swojej zaskakująco prostej, lekkiej i bezpretensjonalnej formie.

Jest to hostel mieszczący się w centrum tego gorącego miasta na Paseo de Gracia. Nie byłam nigdy w Barcelonie, ale jak już tam pojadę, to znajdę to miejsce i sprawdzę czy na żywo jest równie urocze jak na zdjęciach. Ale gdybym znowu ten wyjazd odłożyła na kolejny rok, to w razie czego Wy tam pojedźcie i dajcie mi znać jak wygląda zatłoczony Nikbor Hostel :)




Na stronie www.normal-estudio.com/en znajdziecie kilka jeszcze innych niestandardowych realizacji, jak np. Bobby Gin Bar w Barcelonie :


wtorek, 11 marca 2014

Skok w świat niezwykłych podłóg Bolon


Na trop tych podłóg wpadłam dzięki efektownym aranżacjom zrealizowanym na potrzeby prezentacji ich najnowszej kolekcji Silence. Aranżacje i wnętrza z katalogu podłóg Bolon wpisują się idealnie w moją estetykę. 

Pomysł stworzenia klasycznego wzoru mozaiki i szachownicy o ciepłej fakturze dywanu wydaje się niezwykle prosty, ale dopiero pokazanie tego efektu w zestawieniu z piękną sztukaterią, nowoczesnymi meblami i klasyczną aranżacją trafia do mojej wyobraźni. 


Potrafię sobie wyobrazić te wnętrza z dębową jodełką albo mahoniową szachownicą, ale nie potrafię sobie wyobrazić tych wnętrz z innymi wykładzinami niż te, stonowane w kolorach i ułożone w formę klasycznego parkietu. Lubię takie "nieoczywistości" w projektowaniu wnętrz, lubię takie nieszablonowe pomysły, które zaskakują mnie swoją prostotą. Ja jestem oczarowana, a jak Wasze "kubki smakowe" odbierają tą ucztę ?











Źródło : www.yellowtrace.com.au
Zdjęcia : www.bolon.com, www.bolon.com/news