Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sypialnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sypialnia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lutego 2015

Heidi Lerkenfeldt

Jakiś czas temu pisałam o bajecznych fotografiach TimaWalker’a, w których wnętrza stanowiły tylko scenografie do inscenizacji wymyślonej przez obdarzonego nieprzeciętną wyobraźnią artysty.
Z fotografiami  Heidi Lerkenfeldt jest trochę inaczej, a jednak można dopatrzeć się wspólnego wątku. 


Tutaj mamy do czynienia z sesjami na potrzeby marek meblowych. Jest jednak coś, co zdjęcia Heidi Lerkenfeldt i Tima Walker’a łaczy. Jest to klimat, który mocno zapada w pamięć.




Wnętrza w których żyjemy i wnętrza, które podziwiamy w publikacjach, to często dwa różne światy.
Zdjęcie wnętrza, które zwróci naszą uwagę wymaga takiej samej uwagi i obróbki jak zdjęcie modelki w sesji modowej.
Dobrze zaaranżowane wnętrze to dopiero początek .
Atmosferę i klimat zdjęcia tworzy światło, ostrość, nasycenie kolorów i kompozycja.
Zdjęcia Heidi Lerkenfeldt są  przykładem mistrzostwa w tworzeniu takiego obrazu przestrzeni, który porusza naszą wyobraźnię i przenosi nas w klimat wymyślony przez autorkę tych pięknych fotografii.




Nie każda migawka jest obrazem wnętrza, w którym chcielibyśmy żyć, ale każda z tych kompozycji ma niezapomniany klimat, inspiruje i zapada w pamięć.
Uwielbiam takie wnetrza.
Kocham ten klimat lekkości i swobody.
Już wiem, że będę lubiła ten swoj post :)



Zobaczcie więcej na  http://www.lerkenfeldt.dk/



poniedziałek, 26 stycznia 2015

Kicz czy inspiracja godna naśladowców ?



Mam dylemat.

Jakiś czas temu trafiłam na zdjęcie oryginalnie zaaranżowanego wnętrza w mojej ulubionej stylistyce. Pomysł z ombre na ścianach pokrytych klasyczną boazerią wydał mi się genialny. Nie widziałam czegoś podobnego.
Zachwyciłam się wnętrzem zaprojektowanym przez Ramy Fischler'a.



Na stronie projektanta znalazłam jeszcze kilka intrygujących zdjęć przestrzeni zaaranżowanych przez tego belgijskiego designera pod marką RF Studio działającego w Paryżu.




Czym jednak dalej zagłębiałam się w twórczość projektanta, tym bardziej robiło się dziwnie.



Pełna sesja zdjęciowa z paryskiego apartamentu opublikowana przez INTERIOR DESIGN dała dopiero obraz całości.

Bogate stylizowane wnętrza wyposażone w kotary, organiczne kształty minimalistycznych siedzisk, sof i puf, kręte formy i zaoblenia przeradzały się momentami w coś, co przerasta moje poczucie estetyki.

Paskudna kuchnia, kiczowate stylizacje i dziwne malarstwo po prostu mnie przerosły.




Z drugiej jednak strony mając ogląd na całość, wszystko do wszystkiego pasuje i użycie koszmarnych obłości, tłustych herubinków i łososiowo-plasikowych dekoracji ma tutaj pełne uzasadnienie.


Co o tym myśleć?
Nie wiem. Mam po prostu dylemat.
Ciekawa jestem bardzo Waszego zdania.

Source : www.interiordesign.net, www.ramyfischler.com

czwartek, 1 stycznia 2015

Moja największa fascynacja minionego roku



Dzisiejszy wpis, to nie tylko chęć podzielenia się z Wami zdjęciami pięknych wnętrz, ale też reflekcja nad młodością, indywidualizmem i brakiem twórczych barier.

Obecnośc na Pintereście pozwoliła mi w roku 2014 odkryć nowe, wcześniej nieznane mi, inspirujące zdjęcia. Jedną z największych inspiracji były wnętrza oznaczone charakterystycznym podpisem
KATTY SCHIEBECK.





Większość z Was zapewne kojarzy te obrazki. Nie wiem jednak jak Wy, ale ja byłam przekonana, że stoi za nimi doświadczona, swiatowej sławy projektantka. Wyobrażalam sobie szykowną kobietę, wlaścicielkę prominentnego biura projektowego, której realizacje publikowane są przez media na całym świecie.

Nie trudno było dotrzeć do osoby, która stoi za tymi genialnymi - moim zdaniem- projektami. Trudniej było jednak wyjść ze zdumienia, kiedy okazało się, że autorką tych imponujących i dojrzałych  wnętrz jest dudziestotrzyletnia blogerka z Barcelony.



Od 2011 roku, czyli zaledwie od 3,5 roku, Katty Schiebeck prowadzi bloga somewhere I would like to live. We wrześniu 2012 roku pokazała tam wizualizacje swojego projektu :



Następnie pojawiały się kolejne i kolejne, a każdy następny szedł daleko w świat niesiony przez fanów jej talentu i w mgnieniu oka podbijał kolejne serca - również moje.

Ale na wieku mojej idolki nie skończyły się zadziwienia jej osobą. Przeglądałam jej bloga i kontrast pomiędzy wnętrzami jej autorstwa a prezentowanymi w postach zdjęciami był ogromny. Oto kilka z nich :






Czym bardziej im się jednak przyglądałam tym bardziej rosła moja fascynacja. 

Tutaj pojawia się zasygnalizowany na początku wątek indywidualizmu.
Nic co pokazuje na swoim blogu Katty Schiebeck nie jest modne. Nic nie jest na siłę ubierane w miłe dla oka obrazki. Wszystko natomiast jest  szczere,  poparte szacunkiem dla wielkich twórców sztuki i designu oraz uwielbieniem wolności, niezależności i codziennej normalności. Każde ze zdjęć mówi coś więcej niż tylko "ale ładne wnętrze". Gdybym miała jednym slowem określić bloga Katty Schiebeck, to powiedziałabym, że jest to "n a s t r ó j".

Jeżeli macie teraz chwilę na wyciszenie i relaks po noworocznej zabawie, to wejdźcie na blog tej młodej dziewczyny, potem zajrzyjcie na jej instagram i przenieście się na chwilę w świat tej niezwykłej dziewczyny.





A ja od tej pory będę bacznie obserwować co się dzieje dalejz genialną młodziutką Katty Schiebeck.
Na koniec kilka zdjęć, które pojawiły się w grudniu na jej blogu:






Wszystkie zdjęcia opublikowane w tym poście pochodzą z następujących źródeł : 
somewhereiwouldliketolive.blogspot.com
instagram.com/kattyschiebeck
instagram.com/somewhereiwouldliketolive
pinterest.com/Pe2MagdaSobula/katty-schiebeck

środa, 7 maja 2014

Szybko i sprawnie do celu

Jak to zrobić ?
Trzeba trafić na autostradę, a potem już pójdzie gładko.

Dlatego kieruje Was na najlepszą autostradę jaką znam :

Autoban 212

Nie pytajcie dokąd traficie, nie zastanawiajcie się jak długo potrwa podróż, bo nie pożałujecie.
Zatankujcie do pełna i w drogę.

Pierwszy raz wybrałam się w tą podróż pięć lat temu i opisałam to w jednym z postów, który przeczytać i obejrzeć możecie tutaj :
wnetrzarka/2009/autoban
Nie będę namawiać Was do czytania, bo trochę tam głupot popisałam, ale możecie pooglądać tam zdjęcia inne niż te, które pokażę poniżej.

seyhan özdemir i sefer çağlar - budowniczowie tej Autostrady, są w moich oczach geniuszami.
Wnętrza i meble, które wymyślają są kompletne i przemyślane do najmniejszego detalu.
Bardzo bliska jest mi ich twórczość, bo to, co wychodzi spod ich ręki ma cechy klasyki, modernizmu i artystycznego szaleństwa.

Wszędzie znaleźć można ukochane przeze mnie ostatnio sztukaterie.
Nie są to drobne jej ślady, ale rozbudowane i rozbuchane, pełne ornamentów zdobienia. Nie przeszkadzają one w odbiorze ozdobionymi nimi wnętrz jako ultra nowoczesnych pomieszczeń.




Kolejnym elementem są meble. W większości projektowane przez twórców Autoban. To co mnie w nich urzeka, to nawiązanie do form modernizmu lat 20tych XXwieku. Podoba mi się ich prostota i lekkość.




Podobnie jak podziwiam połączenie chropowatej surowości z elegancją i luksusem.




Muszę więc przyznać, że nadal pozostaje entuzjastką i wielbicielką Autoban.







Ładne prawda :) ?
Jeśli chcecie więcej, to oto linki : http://autoban212.com/, https://www.facebook.com/autoban212

Następny wpis będzie już relacją z targów About Design, na których uczestniczyć będę w BLOGGERS ZONE. Więcej informacji już wkrótce. Zapraszam :)