Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZZZniszczoneApiękne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZZZniszczoneApiękne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 listopada 2013

Loftowe okna z kwaterkami - przedmiot pożądania


Jak do licha można coś takiego zrobić, gdzie znaleźć ?? 

Nic nie zastąpi wyglądu loftowego, pofabrycznego okna z czarnymi stalowymi szprosami. Jest to element, który podbija jakość każdego wnętrza ! W każdym wygląda to super-efektownie !!!

Od dawna zbieram sobie zdjęcia takich wnętrz i powiedzcie mi czy ktoś potrafi coś takiego zrobić ?? 
Potrzebuje takiej szyby do projektu (jako front przesuwnej szafy oraz formę wielkiego "akwarium" na kwiaty).
Jeżeli macie pomysł kto może to zrobić to błagam o kontakt !!

Tymczasem cudowne (moim zdaniem) zdjęcia wnętrz z elementami takich szyb.

Oryginalne okna z kwaterkami w budynkach pofabrycznych : taki efekt jest do uzyskania tylko w loftach, budynkach pofabrycznych, budynkach poprzemysłowych. Nie da się go oszukać.



Okna z kwaterkami we współczesnej architekturze : 



Pół ścianki w postaci szyby z kwaterkami i szyby w łazienkach w formie okna loftowego :



Lustra z podziałami : Takie lustro, z czarnymi stalowymi szprosami, udało mi się kiedyś znależć. Prezentuje się świetnie ! Jest bardzo dekoracyjne i robi piorunujące wrażenie (na zdjęciu stoi oparte o kominek i czeka na powieszenie).

zdjęcie po lewej - źródło zdjęcie po prawej - z mojej realizacji

zdjęcie po lewej - z mojej realizacji zdjęcie po prawej - żródło


Elementy mebli : znalazłam kiedyś kredens z frontami wykonanymi w czarnej stalowej oprawie ze szprosami z metalu. Kredens stanął w projektowanym przeze mnie domu pod miastem i świetnie wygląda !

zdjęcie z mojej realizacji 

Szklane ścianki z kwaterkami we wnętrzu : ten element wystroju wnętrza bardzo lubię i uważam go za niezwykle udany i dekoracyjny. Na zdjęciach poniżej pokazałam też użycie tego elementu jako formy akwarium dla roślin czy domowej szklarni.






Na koniec zdjęcia, które podsunęły mi pomysł na uzyskanie podobnego efektu poprzez zastosowanie prostych przeźroczystych luksferów zestawionych z czarną fugą. Nie jest to może dokładnie to o co mi chodzi, ale w niektórych przypadkach może się okazać ciekawym i tanim rozwiązaniem. Co o tym myślicie ?:



Na koniec podziękowania za pomoc techniczną dla Dagmary z forelements.blox.pl , która pozwoli mi na podjęcie tu wielu tematów, które leżały w schowku (Dagmara, Ty wiesz o co chodzi :))

piątek, 25 października 2013

Skandynawskie klimaty w obiektywie Kristofer'a Johnsson'a



Obiecywałam wrzucić informacje o Łódź Design, z którego niedawno wróciłam, ale muszę nabrać jeszcze dystansu do tego wydarzenia. Tymczasem:
to zdjęcie przywiodło mnie na stronę fotografa Kristofer'a Johnsson'a :


Nie udaje mi się nigdy przejść obojętnie koło zygzakowatej lampy jielde i jakoś tak się składa, że ona zawsze stoi w ciekawym otoczeniu. Tak też jest na zdjęciu Kristofer'a Johnsson'a. Zaczęłam się wgłębiać w jego fotografie i dalej było jeszcze lepiej ! Ściana z wielką twarzą w romby jest ... zarombista !


Jadalnia z moimi ukochanymi krzesłami totalnie prosta i nic w niej nie ma niezwykłego poza tym, że jest po prostu idealna czyż nie ?? No wiem, że nie, bo już zostałam naprostowana po poście o zniszczonych ścianach, że nie każdemu podobają się moje "fetysze" , ale brnę dalej :)


Te zdjęcia :


Ta podłoga pod tymi moimi ukochanymi DAR'ami !


Ja tak lubię.... Zapytam nieśmiało : a Wy ???

czwartek, 17 października 2013

Kochamy zniszczone ściany - to może tapeta ??


Ściany nie można tak sobie po prostu zniszczyć, żeby fajnie wyglądała. Źle prezentują się tez ściany w blokach ze starą, brudną farbą i pajęczyną przyklejona do sufitu. Nawet cegła pod odkutym tynkiem wcale nie zawsze prezentuje się tak jakbyśmy chcieli.
Tymczasem efekt starej, zniszczonej ściany sprawia, ze czujemy się swobodnie, uwolnieni od mieszczańskich nakazów przyzwoitości, nowocześni i modni.

Najfajniej byłoby wejść w posiadanie loftu ze ścianami ze starej cegły, betonu i mieszanki jednego z drugim. Albo odziedziczyć dom w południowych Włoszech ze ścianami ze starego tynku zniszczoną przez wieki i wypłowiałą przez gorące słońce i najlepiej z pozostałościami jakiejś dziwacznej terakoty albo intensywnego koloru.
Tymczasem mieszkam w bloku z w miarę gładkimi ścianami, które z czasem stają się tylko brudne, a nigdy nie były piękne. Za równe, żeby udawać stare i za krzywe, żeby rościć sobie prawo do bycia minimalistycznymi. Straszne.




Pewnie dlatego pojawiły się tapety, które zaspokajają tęsknoty takich jak ja (a może "my") freak'ów.
Pokochałam je od pierwszego wejrzenia i czekam na okazję, żeby je gdzieś zastosować.
Zobaczcie i uwierzcie, że to co widzicie to nie faktura ściany, ale wzór na tapecie :) 







żródła zdjęć : merci-merci.com, concretewall.no, esencjadesign.pl i mój ipad

piątek, 21 czerwca 2013

urok zniszczenia

Nic na to nie poradzę, że efekt zniszczenia i pożogi jest miły mojemu oku. Zmurszałe dechy i meble z odzysku. Lubie te oryginalne i udawane. Podobają mi się materiały, które z użyciem najnowocześniejszych technologi i kosztownych zabiegów nabierają patyny i mięsiwa upływającego czasu. Tu już nie chodzi tylko o postarzenie, ale pokazanie warstw nakładanych na przestrzeni lat.
Oto moje ulubione wyświechtane tworzywa, zniszczone powierzchnie i zdewastowane tekstury:

gres Vives Faro (więcej o tej podłodze na domoranking.blogspot.com )


komody ze sklepu indyjskiego Indigo i z BelBazaar - więcej (namiary i ceny) w tekście meble jak w pracowni malarza :





tapety :


literki z desek po rozbiorce łodzi rybackich - więcej tutaj :



blat mojego stołu :) 

blat stołu ze Spółki Meblowej :

gres Urban Forest (o tych pięknych gresach zamieściłam tekst na domoranking.blogspot.com) :
Cena każdego z tych produktów jest stosunkowo wysoka. Moim zdanie warta takiego efektu. Jak sądzicie?

niedziela, 15 lipca 2012

jak w pracowni malarza


W zeszym roku, w sklepie Bel Bazaar trafiłam na meble wykonane z akacji indyjskiej, które wyglądały jak szafy na farby wynalezione w pracowni zapomnianego artysty. Zapamiętałam je sobie w nadziei, że trafie na klienta, który zachwyci się ich pięknem tak jak ja. Oto one:

 

Tymczasem w piątek trafiłam do sklepu z meblami indyjskimi, w ktorym znaleźć można pełny zestaw tego typu mebli, od małych szafek po wielkie komody (pierwsze zdjęcie pochodzi z tego właśnie miejsca).  Nie ukrywam, ze jestem pod ich wielkim wrażeniem i z niecierpliwością czekam kiedy będę mogła wykorzystać je w swoich projektach. Nie mam pojęcia czy mój zachwyt jest odosobniony i czy ktokolwiek tak wzdycha nad tymi podrapanymi, zapaćkanymi farbą nierównymi szufladkami jak robię to ja. Chętnie się dowiem. Chętnie pokażę je tutaj i usłyszę Wasze zdanie. A oto mój ulubiony zestaw :





Inne egzemplarze, ceny, wymiary i adresy, znajdziecie tutaj, skąd też pochodzą wyżej zamieszczone zdjęcia :
INDIGO meble indyjskie
Bel Bazaar