piątek, 21 września 2012

IRIS KREO vs VIVES 1900


Dzisiaj dwie kolekcje, które bardzo lubię, a które wykazują spore podobieństwa.
Dwie kolekcje dekorów o rzadkich wymiarach 20x20cm., zbliżonej kolorystyce i wzorach.
Przedstawię ich ceny i zaprezentuje kilka realizacji.
Zapraszam do zabawy w szukanie różnic :)

          IRIS KREO                                  vs                             VIVES seria 1900

Wybrane dekory z Irisa :


Wybrane dekory z Vivesa :

Realizacje Vivesa :



Realizacje Irisa :














Na koniec ceny :
Iris Kreo :
cena jednego dekoru 20x20cm., ok. 125zł./szt.

Vives seria 1900:
cena za m2 płytek, w zależności od wzoru, ok. 110 - 128 zł/m2

Płytki dostępne w polskich sklepach, m.in.
MIRAD (Iris)
VIVES (Vives)

Zdjęcia kolekcji Iris Kreo pochodzą z showroomu fabryki IRIS Ceramica

wzorzyste płytki 20x20 cm. opisałam niedawno (czerwiec 2013) szczegółowo tutaj :
http://domoranking.blogspot.com/2013/06/vives-1900-kreo-purpura-azulej-i-inne.html

poniedziałek, 17 września 2012

umywalki na drewnianym stelażu



Do moich najnowszych fascynacji należą umywalki na drewnianym stelażu. Znudzona już jestem szafkami pod umywalkowymi, skąd inąd funkcjonalnymi i praktycznymi. Widok umywalek usadowionych na blatach z drewnianym stelażem bardzo mnie ucieszył. Znalazłam kilka przykładów takich rozwiązań, z ktorych najpiękniejsza wydała mi się produkcja ellenberger design. Dodatkowym atutem tego mebla jest kolekcja mebli uzupełniających , tj. krzesła, ławki, ławy, wieszaki itp.




Drugim przykładem jest kolekcja Art Ceram.
Dwa rodzaje stelaży, każdy w trzech wersjach kolorystycznych.
Tutaj mogę podać orientacyjna cenę produktu, który dostępny jest na polskim rynku.





- umywalka L650 Naked 90/50 biała , cena ok. 1900zł.
- szafka / stelaż 97/53 , cena ok. 4700zł.
- dodatki do szafki (półka pełna) , cena ok. 1250zł.
- dodatki do szafki (drabinka), cena ok. 1620zł.




Innym trochę przykładem są blaty, które sobie upodobałam przy okazji wizyty w fabryce IRIS Ceramica, gdzie eksponowane były płytki z nowej kolekcji. Tutaj również zastosowano drewniane, proste nogi i blaty rezygnując z praktycznych szuflad i szafek na rzecz lekkości i autentyczności.
Podoba mi się to. Nie "do wszędzie", nie "tylko i zawsze", ale "czemu nie inaczej".





linki do producentów:

ellenberger design
Art Ceram
IRIS Ceramica


niedziela, 16 września 2012

o HOME MAG krytycznie :(

Parę godzin temu wrzuciłam pełną dziecięcej radości informację o nowym piśmie wnętrzarskim, które nabyłam droga kupna i pokochałam od pierwszego wejrzenia.
Nazwa pisma, nawiązująca do kultowego KMAG'a  i  f a n t a s t y c z n a   o k ł a d k a  zapowiadały przeżycie estetyczne, intelektualne i dreszcze lubieżne fanatyka unikatowych produkcji projektowych.
Nie jestem już młodym wilczkiem (innymi słowy : mam już swoje lata) i nie tak łatwo mnie zadziwić. Widziałam już dużo, choć przecież nie wszystko. Wciąż żądna nowych wrażeń czekam na młode, świeże spojrzenie na design i dialog z tym co zastane.
Po piśmie spodziewałam się ciekawszych stwierdzeń niż tylko "przedmioty kuchenne spełniają przede wszystkim funkcje utylitarne, mogą jednak przy tym być stylowe i ciekawe..." albo "Każdy styl i konwencję sypialni można jednak urozmaicić, mieszając ze sobą style, faktury tkanin i żonglując elementami wyposażenia wnętrza".
Żałuje, że nadal internet pozostaje jedynym źródłem inspiracji.
Szkoda, że szansa na stworzenie pisma odstającego od main stream'u została zaprzepaszczona.
Może przesadzam.
Może odszczekam po kolejnym wydaniu.
Może będę przez Was skrytykowana za te słowa. Uważam jednak, ze jeśli już marnujemy lasy na drukowane pismo, to niech znajdzie się tam coś więcej niż na pierwszym lepszym zdjęciu w internecie i tekst niech będzie wartościowym źródłem informacji, inspiracji i intelektualnej radości.

A wiecie co mnie najbardziej wkurzyło? Najbardziej wkurzyło mnie to, że tak bardzo ucieszyłam się kiedy zobaczyła i kupiłam to wydanie ! Tymczasem w środku ... pustka.

To , co dobrego można powiedzieć o HOME MAG, to to, że opracowanie graficzne jest naprawdę rewelacyjne.

HOME MAG !


Wpadłam dzisiaj na pierwszy numer nowego dwumiesięcznika wnętrzarskiego i już okładka wprawiła mnie w pozytywny nastrój :) 

Jak na razie podoba mi się wszystko, a oprawa graficzna zwłaszcza. Mam nadzieję, że HOME MAG pozytywnie namiesza na polskim rynku wydawnictw o projektowaniu wnętrz, bo robiło się już trochę nudno.







środa, 12 września 2012

"pizza po trójką" i przepis na klimatyczne wnętrze !

 W Kielcach bywam rzadko - ostatnio częściej za sprawą Szymona, który mnie tam ciągnie jak tylko nadarzy się ku temu okazja. Przyznam, że miasto staje się coraz ciekawsze i piękniejsze. Wyremontowane kamienice, brukowane uliczki, ciekawe miejsca na spacery i wycieczki. Przy okazji zobaczcie parking w środku miasta otoczony kaskadami wody i oryginalna fasadę galerii handlowej Korona.

Napisać chcę o wnętrzu, w którym znalazłam to wszystko, o czym w kółko piszę, bo lubię to niezmiernie.
Nie będę rozwodzić się na temat smaku aromatycznej pizzy z rukolą i parmezanem ani też cudownego ciasta z czosnkiem i oliwą podanego jako poczęstunek, które wyżarliśmy jak dzikusy, ale pokażę Wam wnętrze tej uroczej pizzerenki, w którym zmieściły się zaledwie dwa stoliki i zapachy włoskiej kuchni.
 Prosto i bezpretensjonalnie : płytki cegiełki, drewniany stół, tablice z menu i industrialne stołki. Autor wnętrza, właściciel jak sądzę i kucharz w jednej osobie, nie chciał mi zdradzić skąd te cuda wytrzasnął, ale po detalach widać było, że ma oko do fajnych przedmiotów.



To jest wieszak jego autorstwa :
a to pizza opisana przez "zapaloną podróżniczkę od kuchni"  :)
"Niestereotypowa" zachwyciła się wprawdzie smakami nie doceniając wnętrza, ale całkowicie z nią się nie zgadzam. 
Co podobało mi sie najbardziej ? Proste, nienadęte rozwiązania, fajny klimat i to, ze nie wymyślił tego projektant tylko kreatywny człowiek z pasją.

przepraszam za żałosna jakość moich zdjęć :)
i zapraszam na stronę pizzerii : pizzeria na facebooku

niedziela, 15 lipca 2012

jak w pracowni malarza


W zeszym roku, w sklepie Bel Bazaar trafiłam na meble wykonane z akacji indyjskiej, które wyglądały jak szafy na farby wynalezione w pracowni zapomnianego artysty. Zapamiętałam je sobie w nadziei, że trafie na klienta, który zachwyci się ich pięknem tak jak ja. Oto one:

 

Tymczasem w piątek trafiłam do sklepu z meblami indyjskimi, w ktorym znaleźć można pełny zestaw tego typu mebli, od małych szafek po wielkie komody (pierwsze zdjęcie pochodzi z tego właśnie miejsca).  Nie ukrywam, ze jestem pod ich wielkim wrażeniem i z niecierpliwością czekam kiedy będę mogła wykorzystać je w swoich projektach. Nie mam pojęcia czy mój zachwyt jest odosobniony i czy ktokolwiek tak wzdycha nad tymi podrapanymi, zapaćkanymi farbą nierównymi szufladkami jak robię to ja. Chętnie się dowiem. Chętnie pokażę je tutaj i usłyszę Wasze zdanie. A oto mój ulubiony zestaw :





Inne egzemplarze, ceny, wymiary i adresy, znajdziecie tutaj, skąd też pochodzą wyżej zamieszczone zdjęcia :
INDIGO meble indyjskie
Bel Bazaar

niedziela, 8 lipca 2012

THG - unikatowe baterie


Unikam zwykle efektu przerostu formy nad treścią, bo jestem zdania, że funkcjonalność powinna być główną cechą przedmiotu użytkowego. Prostota zwykle załatwia sprawę dobrego wyglądu i cena powinna być wypadkową tych dwóch cech. Czasem jednak dzieje się inaczej i zaczynam zachwycać się wyrobami, których cena kompletnie nie adekwatna jest do funkcji, jaka maja one do spełnienia. Ich wygląd, jakość i szlachetność materiałów z jakich są wykonane zaczynają być wartością dodaną. 

Przy okazji wizyty w sklepie Greston, dowiedziałam się, że niebawem w sprzedaży pojawią się baterie THG. Koło września można będzie tam zobaczyć pierwsze ich egzemplarze, a na razie dzielę się zdjęciami.











O ceny baterii THG można dowiedzieć się w Grestonie, ale należy nastawić się na kwoty, które przerastają kwotę o jakiej pomyśleliśmy pierwotnie wiedząc, że to produkt z wyższej półki. 
Pomimo tego jestem nimi zachwycona, bo łazienka wyposażona w jedną z takich baterii staje się zjawiskowa. 




Wyposażenie łazienki w taki przedmiot zdecydowanie daje nam gwarancje zachwytu każdego gościa :)

wtorek, 26 czerwca 2012

Romantyczna łazienka z nosorożcem




Pewnego dnia, w klimatycznej kawiarence na dworcu w Falenicy spotkałam się z dwójką moich przyszłych klientów, dzięki którym udało mi się zrealizować moją surrealistyczną koncepcję łazienki i wykonać coś, czego nigdy wcześniej nie robiłam, a sprawiło mi tyle frajdy i satysfakcji.

W czasie mojej pracy „wnętrzarskiej” jestem przyzwyczajona do tego, że pomysły koncepcyjne są okrajane, modyfikowane i pozbawiane często najciekawszych elementów przez właścicieli wnętrz. Dzieje się tak z wielu powodów. Czasami barierą są finanse, czasami gust lub nietrafiona stylistyka, czasem też obawa przed czymś niesprawdzonym lub ekstrawaganckim. Bywa też odwrotnie, Zdarza mi się bowiem uczyć od ludzi z którymi obcuje innego spojrzenia na klimat wnętrza i style, które odkrywam na nowo.


Tym razem było inaczej. Mogłabym zamieszkać z tymi wspaniałymi ludźmi i wspólnie cieszyć się ukochanymi przez nas formami i elementami designu. Cały dom jest jeszcze w trakcie prac wykończeniowych, ale w łazience pani Ewy pojawił się już najbardziej kontrowersyjny element wystroju, czyli długo oczekiwany NOSOROŻEC



Zanim prace dobiegną końca chciałam go pokazać, bo cokolwiek ktokolwiek nie powie krytycznego na temat tej łazienki, to mam poczucie, że moi klienci są zadowoleni ze swojej decyzji i nie żałują podjętego ryzyka. Zastanawiam się tylko czy bardziej bałam się ja czy oni ostatecznego efektu J

Na koniec muszę dodać, że mam tyle do napisania i pokazania, a wciąż w wirze pracy trudno mi znaleźć czas. Pracuje z cudownymi ludźmi, których nie chciałabym zawieść (to takie trochę lizuśne wyszło. Wobec tego jeszcze słowo wdzięczności dla mojego zaprzyjaźnionego stolarza, pana Konrada, który namówił mnie do rysowania, ale o tym i o jego innowacyjnych pomysłach już innym razem).

Tym bardziej dziękuję tym, którzy wciąż do mnie zaglądają (i nie tylko na post o płytkach drewnopodobnych, który zresztą stracił już na aktualności, co proszę wziąć koniecznie pod uwagę !)

Resztę domu pokażę jak tylko zakończą się prace i nastąpi przeprowadzka, a tymczasem pokażę jak powstawała ta łazienka. Porównywanie zdjęć z początków prac i w momencie ich zakończenia jest moim ulubionym zajęciem, więc nie mogłam się powstrzymać, żeby tego nie zamieścić tutaj :




Drzwi i listwy podłogowe wykonała firma Klimek i Kluś.
Te piękne wypukłe cegiełki pochodzą z fabryki Mulina (dostarczone przez sklepMirad) 
Panel dekoracyjny, który zostanie zamontowany nad WC, pochodzi ze sklepu internetowego Royaldecor 
Ceramika i armatura : sklep Mirad
werniksy, spreye, węgle i fachowe doradztwo dotyczące zabezpieczania rysunków na ścianie: Savel
Lampy : sklepy internetowe oraz IKEA
Projekt i nosorożec są mojego autorstwa J

2 listopad 2013r. Jestem po kolejnej wizycie u właścicieli łazienki. Nowe zdjęcia z lampkami, fotelem i szafka znajdziecie na moim profilu na Facebook'u :) : www.facebook.com/Pracownia Projektowa Pe2