Ostatnio wszyscy (łącznie ze mną) oszaleli na punkcie płytek w kształcie cegiełek - przypominają mi ścianę ze stacji metra, piec kaflowy albo starą bieloną cegłę. Uwielbiam je, bo łączą w sobie coś z historii i klasyki z minimalizmem i prostotą. Znalazłam je we wnętrzach stylizowanych, klasycznych, minimalistycznych i industrialnych.
UWAGA ! Aktualny wpis o płytkach cegiełkach (bardzo dużo zdjęć i informacji) umieściłam na blogu domoranking. Zapraszam serdecznie : kliknij tutaj, żeby przejść na http://domoranking.blogspot.com/2013/09/pytki-cegieki-duzo-zdjec-i-informacji_21.html
oraz
na domoranking pytki-cegieki-i-wszystko-co-chcecie-o.html
Kolekcja Zienia dla Tubądzina inspirację czerpie z Londyńskiego metra (przynajmniej na to wskazywałaby nazwa serii Picadilly z kolekcji London) . Płytka na zdjęciu to biała Kensington1 22,2x7,3cm., ale w kolekcji są też płytki w kolorach żółtym, czarnym, czerwonym i lustrzanym.
Strasznie fajne są płytki ASCOT PUN z pojedynczymi cegiełkami z napisami dla takich jak ja bałaganiarzy, które przypominają nam gdzie powinniśmy zostawić mydło, ręcznik albo papier toaletowy :)
są kolorowe ( wystepują w 9 kolorach ) i kosztuja tylko 140 zł za m2
Całkiem inaczej do problemu podeszła Imola i wypuściła panele o fakturze ścianki z krzywo ułozonych cegieł.( kolekcja Tactilis - zdjęcie po prawej )
Wygląda to bardzo nowocześnie, aczkolwiek jest to juz forma wariacji na temat, więc wracam do klasycznej cegiełki :)
A klasycznym przykładem są przepiękne płytki Ceramiche Grazia,

















































