czwartek, 3 marca 2011

Od ceramicznych przełączników po kable na murach :)

Inspiracją do dzisiejszego posta były ceramiczne przełączniki światła, gniazdka i pokrętła, które w wersji współczesnej można znależć na stronie Gigambarelli.com
Myślałam, że już nikt nie robi takich rzeczy tymczasem można je kupić poprzez polskiego dystrybutora




Gigambarelli  w swojej ofercie ma cudną rzecz, a mianowicie kable natynkowe w różnych kolorach. Dzięki temu zamiast kuć tynk,  żłobić rowki i szpachlować paskudne kable można puścić je bezczelnie po wierzchu tworząc na ścianach nowoczesną kompozycję. 



Pokazywane tu przeze mnie wnętrza pochodzą z mieszkania architekta Guilherme Torresa, który wypuścił na wierzch wszystko to, co zwykle chowamy pod tynkiem.



Zdjęcia i informacje o architekcie i jego mieszkaniu znajdziecie tutaj, a twórczość samego architekta oglądać mozna na jego intrygująco zaprojektowanej stronie guilhermetorres.com

A na koniec udało mi się jeszcze przemycić wielkie białe "G" w ramach promocji bezużytecznych liter we wnętrzach :)

6 komentarzy:

  1. zdjęcia których tu zabrakło znajdziecie tu : http://projekt-i.blogspot.com/2011/03/aldo-bernardi.html#comment-form :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okreslenie cyt: wielkie biale "G" brzmi jakos niefortunnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. :)
    od teraz innym okiem patrzeć już będę na to wnętrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. CO ZA PIĘKNOŚĆ,TE WYŁĄCZNIKI SĄ CUDNE,jak to wszystko gustownie wygląda i te przewody mają taką bogatą kolorystykę?

    OdpowiedzUsuń
  5. tak, przewody są w różnych kolorach ( chyba sześciu). Nie widziałam ich niestety na żywo, ale kable te są ponoć jedwabne i bawełniane. Muszę się kiedyś wybrać do Alkri ( dystrybutor) i obejrzeć te cuda :)

    OdpowiedzUsuń